2012-03-07
Jacht GEMINI 3 sprawny i gotowy do powrotu do Europy został zatrzymany w argentyńskim porcie Rio Gallegos.
Na miejscu znajduje się czteroosobowy Zespół Brzegowy Rejsu Romana Paszke, który na przełomie stycznia i lutego dokonał wszystkich niezbędnych napraw uszkodzeń, do których doszło na jachcie w dniu 06 stycznia br. Uszkodzenia spowodowane były awarią lewego kadłuba katamaranu poniżej linii wodnej, która jak się jednak okazało – nie naruszyła konstrukcji jachtu. Kapitan Roman Paszke zdecydował o konieczności dokonania napraw poniżej linii wodnej co wymusiło przerwanie samotnego rejsu non stop dookoła świata. Po konsultacji z Zespołem Brzegowym Rejsu jacht został skierowany – do najbliższego portu schronienia w Argentynie, w okolice którego dotarł ok. 20 godzin później – cały czas żeglując o własnych siłach.
Opanowanie awarii nastąpiło własnym staraniem kapitana jachtu. Na ostatnim etapie dojścia do portu – zgodnie z przyjętą praktyką morską – zakontraktowano lokalny holownik, którego zadanie sprowadziło się wyłącznie do wprowadzenia jachtu GEMINI 3 do portu na rzece Rio Gallegos.
Dzięki zaangażowaniu polskiej placówki dyplomatycznej w Argentynie, w porcie oczekiwali przedstawiciele miejscowej Polonii, a jacht i jego skipper zostali otoczeni opieką polskiego Konsulatu w Buenos Aires i życzliwością lokalnych władz miasta oraz prowincji Santa Cruz.
Po wykonaniu napraw armator jachtu opłacił wszelkie koszty związane z pobytem jednostki w porcie, w tym opłatę za holowanie katamaranu, łącznie ok. 50 tys. USD. Następnie, zgodnie z lokalnymi procedurami jacht GEMINI 3, uzyskał także odpowiednie zezwolenia żeglugowe ze strony inspektorów argentyńskich, pozwalające na wznowienie żeglugi.
Jednakże, tuż przed wypłynięciem jachtu w powrotny rejs do Polski, tym razem już z czteroosobową polską załogą, jedna z firm argentyńskich wystąpiła z nieuprawnionymi roszczeniami finansowymi, żądając od polskiego armatora dodatkowo ponad 300 tys. USD za rzekome uczestnictwo w „asyście ratowniczej”. Jest to roszczenie bezprawne, ponieważ jednostka ta nie brała udziału w takiej akcji, ani nie była o to proszona.
Zdaniem przedstawicieli władz portowych Rio Gallegos oraz niezależnych ekspertów w dziedzinie międzynarodowego prawa morskiego, przedstawione wymagania mogą być formą wymuszania haraczu od zagranicznych statków, co wg lokalnych informatorów – zdarza się w tych okolicach. Jednak decyzją lokalnych władz – do czasu rozstrzygnięcia sporu – GEMINI 3 otrzymał zakaz opuszczania portu, a polska załoga otrzymała zakaz korzystania z jachtu.
W związku z obecnie zaistniałą sytuacją, armator jachtu podjął wszystkie możliwe kroki formalne i prawne zmierzające do odwołania się od zatrzymania jachtu. Sprawa obecnie jest analizowana zarówno przez armatora jak i firmę ubezpieczeniową jachtu. Na bieżąco sytuacja jest monitorowana przez kierownictwo polskiego i argentyńskiego MSZ. Jednocześnie polskie służby dyplomatyczne, zarówno w Polsce jak i w Argentynie pozostają w stałym kontakcie z załogą jachtu oraz z lokalnymi władzami.
2012-01-18
Prace naprawcze na jachcie, dzięki codziennej pracy Zespołu Brzegowego rejsu, posuwają się sprawnie. Cały bałagan spowodowany zalaniem lewego kadłuba i wyciekiem ropy został już posprzątany. Uszkodzony zawór, przez który woda wpływała do lewego kadłuba został usunięty, a miejsce po nim zalaminowano. Wyrwany zbiornik paliwa został pocięty i usunięty z lewego kadłuba katamaranu. Na drogę powrotną zostanie wstawiony zbiornik tymczasowy. W prawym kadłubie zbiornik jest zostawiony do powrotu do Polski. W Polsce planowana jest zmiana całego systemu.
Nadbudowano przekładkę hereksową, a teraz rozpoczyna się proces oblaminowywania biaksjalem węglowym. Po skończeniu laminowania, całość zostanie wyszpachlowana, przygotowana do lakierowania i polakierowana.
Oprócz napraw szkutniczych, dokonywane są małe naprawy olinowania i osprzętu, oraz naprawa zalanego lewego silnika.
2012-01-11
Po wydobyciu jachtu z wody w dniu 08 stycznia odbyła się inspekcja zniszczeń jachtu zewnątrz i wewnątrz. Ustalono wstępnie, że bezpośrednią przyczyną awarii lewego pływaka katamaranu było zerwanie ze specjalnych mocowań 300-litrowego zbiornika, znajdującego się w przedziale nawigacyjnym. Przemieszczając się wielokrotnie i gwałtownie w wyniku sił działających na jacht w kierunku góra-dół spowodował uszkodzenie przewodów paliwowych oraz znajdujących się w ich pobliżu przewodów wody zaburtowej. Zniszczenia doprowadziły do wycieku paliwa do przedziału silnikowego oraz do wlewania się wody zaburtowej do wnętrza jachtu. Przyczyny zerwania mocowań zbiornika wymagają obecnie dodatkowej specjalistycznej analizy. Pomimo opisanych wyżej zniszczeń struktura jachtu jest nienaruszona. Należy podkreślić, że dzięki swojej solidnej konstrukcji jacht, pomimo dodatkowego obciążenia, około 6 ton wody, czyli ponad ½ swojej oryginalnej wagi, zdołał o własnych siłach po ponad dobie żeglugi po wzburzonym morzu dotrzeć do bezpiecznego brzegu.
Obecnie na jachcie trwa osuszanie i czyszczenie jachtu, a od czwartku, 12.01.2012 roku na jachcie rozpocznie prace naprawcze Zespół Brzegowy z Polski.

2012-01-08
Dzisiaj o godzinie 11.30 czasu lokalnego, 15.30 czasu polskiego (14.30 UTC) zakończyła się trwająca 2,5 godziny operacja podnoszenia z wody jachtu GEMINI 3 stojącego przy miejskim nabrzeżu.
Do akcji wykorzystano 2 dźwigi i mały holownik. Cała operacja była wyjątkowo trudna ze względu na duże rozmiary jachtu, prąd rzeki, bardzo duże pływy oceanu i boczny wiatr. W trakcie podnoszenia okazało się, że w jachcie znajdowało się znacznie więcej wody i niż początkowo przypuszczano (nie 1,5 tony, ale 5 ton). Dotychczasowe miejsce postoju jachtu przy nieosłoniętym wysokim nabrzeżu, wymagało ciągłej pracy załogi portowej, aby chronić burty przed uderzeniami o stały pomost, przy silnym prądzie rzeki i stałym pionowym ruchu wody w rytm cyklicznych przypływów i odpływów sięgających do 8 metrów różnicy. Dodatkowo, jacht cały czas nabierał wody, a pompy okazywały się za słabe i stale zatykały się, dlatego ostatniej nocy z jachtu Roman Paszke ręcznie wyciągnął 1200 wiader wody.
„Operacja wyciągania jachtu była bardzo trudna. Szczególnie, gdy okazało się, że jacht po lewej stronie, ze względu na nabraną wodę, waży prawie 5 ton więcej niż zakładaliśmy. Do tego wiatr kiwający teraz przeciążonym 18-to tonowym jachtem i fala na rzece dochodząca do metra wysokości. Ale udało się. Widocznie Opatrzność tym razem okazała się łaskawa”- powiedział natychmiast po zakończeniu akcji Roman Paszke. Teraz marzy o wyspaniu. Praca na lądzie ,by uratować jacht, była jego zdaniem równie wyczerpująca jak operacja ratunkowa na oceanie. „Fakt, że … pomimo ogromnego obciążenia, razem ponad 6 ton wody, jacht po wzburzonym morzu zdołał o własnych siłach po 24 godzinach żeglugi dotrzeć do bezpiecznego brzegu świadczy o solidnej konstrukcji tej jednostki”- podsumował Roman Paszke.
Proces osuszania konstrukcji jachtu zajmie 2 – 3 doby. Dopiero potem można przystąpić do dokładnych oględzin i zostanie przygotowany raport co pozwoli na wydanie opinii na temat przyczyn uszkodzeń i sposobu naprawy.
2012-01-07
Godzina 06:10 UTC
Po 25 godzinach żeglugi z uszkodzonym lewym pływakiem i pokonaniu od momentu awarii ok. 180 mil morskich, jacht GEMINI 3 asystowany przez holownik dobił do nabrzeża miejskiego Rio Gallegos.
Ostatnie manewry dokonywane były w nocy, w silnym deszczu i praktycznie bez oświetlenia. Obecne miejsce postoju jest tymczasowe i otwarte na ciągłe zmiany przypływów i odpływów sięgających tam 6 metrów różnicy, co wymaga stałej obsługi cum.
Natychmiast po przybiciu do brzegu kapitan Paszke rozpoczął działania naprawcze związane z wypompowaniem wody z lewego pływaka i analizą uszkodzeń. „Ilość pracy która nas tu czeka jest co najmniej dwukrotnie cięższa niż na morzu, ale musimy to zrobić jak najszybciej” – powiedział Roman Paszke 2 godziny po dobiciu do brzegu.
Obecnie na jachcie pracuje już 2 pracowników portowych, ale najważniejsze prace naprawcze będą realizowane przez Zespół Brzegowy Rejsu, który w najbliższych dniach na przybyć z Polski. Jednym z podstawowych wyzwań będzie znalezienie w tym regionie odpowiedniego samojezdnego dźwigu zdolnego do wyjęcia jachtu z wody, co wymaga udźwigu co najmniej kilkanaście ton. Dopiero po wydobyciu jachtu z wody możliwe będzie dokładne oszacowanie zniszczeń.
Roman uzyskał wszechstronną pomoc ze strony konsulatu przy Ambasadzie RP w Argentynie, pomimo oddalenia wszelkich polskich placówek od Rio Gallegos o kilka tysięcy km. Obecnie Roman Paszke jest bardzo zmęczony, ale w dobrym zdrowiu i po planowanym kilkugodzinnym odpoczynku i gorącym prysznicu – chce jak najszybciej rozpocząć prace przywracające jachtowi pełną sprawność morską. Bardzo dziękuje wszystkim za okazywaną życzliwość.
2012-01-07
Godzina 02.00 UTC (03.00 czasu polskiego).
Pozycja: 51º57” South, 68º78 W. Kurs 230º. Do portu Rio Gallegos ok. 5 mil morskich (9 km.).
Po ponad dobie od awarii, GEMINI 3 obecnie w asyście holownika, z prędkością ok. 4 węzłów (ok. 7 km./h) wpływa do ujścia rzeki Gallegos, na której prawym brzegu znajduje się bezpieczny port Rio Gallegos. Warunki podejścia są trudne ze względu panujący zmrok, coraz bardziej padający deszcz, zimno (poniżej 10ºC) i trwający odpływ (Różnica pływów wynosi tu do 6 m.). Wiatr wieje z prędkością ok. 5 węzłów z kierunku NW (północny-zachód). Kpt. Paszke jest zmęczony, ale czuje się dobrze, cały czas steruje. Dzięki współpracy z Polskim Konsulatem w Buenos Aires – na Romana w porcie oczekują przedstawiciele lokalnej Polonii.
Port i miasto Rio Gallegos jest stolicą Patagonii i należy do argentyńskiej prowincji Santa Cruz. Znane jest z tego, że jest jednym z najbardziej wietrznych miast na ziemi. Wiatry wiejące ok. 50 km/h są powszechne, a 100 km/h nie są wyjątkowe.
Jakiekolwiek decyzje dotyczące dalszych planów rejsu zostaną podjęte po dotarciu do portu i przeanalizowaniu zniszczeń części podwodnej jachtu.
2012-01-06
Godzina 21.00 UTC (21.00 czasu polskiego)
Pozycja: 51º42” South, 67º90 W. Kurs 255º . Do portu Rio Gallegos ok. 40 mil morskich (75 km.)
GEMINI 3 obecnie z prędkością ok. 13 węzłów (ok. 24 km./h) żegluje do bezpiecznego portu.
Nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, ale trwa walka o ocalenie jachtu. Szanse są większe niż 2 godziny temu. Kapitan i Zespół Brzegowy Rejsu są w stałym kontakcie z Ratowniczymi Służbami Morskim Argentyny – Agencją SAR. Ratunkowy helikopter ratunkowy jest cały czas w gotowości.
Kpt. Paszke jest w stałym kontakcie z Zespołem Brzegowym kierowanym przez Roberta Janeckiego (Jabesa), który na bieżąco analizuje sytuację nawigacyjną i stale doradza kapitanowi jachtu. W bieżącej analizie meteorologicznej i komunikowaniu z jachtem pomaga dyżurujący stale zespół firmy NavSim.
GEMINI 3 spodziewany jest na redzie portu schronienia ok. północy UTC, czyli 01.00 czasu polskiego.
W okolicy portu Rio Gallegos jacht będzie musiał skorzystać z asysty holownika, bo nie jest w obecnym stanie z jednym niesprawnym silnikiem wejść do portu. Taka akcja też musi potrwać ok. godziny, lub dłużej i zależy od warunków pogodowych.
Jakiekolwiek decyzje dotyczące dalszych planów rejsu zostaną podjęte po dotarciu do portu.
2012-01-06
Godzina 17:00 UTC
Pozycja: 51º07S. ; 66º49 W. Kurs: 244º. Prędkość jachtu: 13 węzłów.
Po awarii ostatniej nocy przy porywach wiatru powyżej 57 węzłów i falach powyżej 5 metrów (patrz Komunikat Specjalny nr 1) jacht GEMINI 3 płynie w dalszym ciągu o własnych siłach do najbliższego portu schronienia - Rio Gallegos w Argentynie. Uszkodzony lewy pływak katamaranu jest zalany wodą w trzech przedziałach: nawigacyjnym, maszynowym i rufowym w wyniku uszkodzenia poszycia burty poniżej linii wodnej.
Wody powoli przybywa pomimo ciągłej pracy pomp. Obecnie jest to ponad 1,5 tony. Jednocześnie odebrano informacje pogodowe o potencjalnym zwiększeniu siły wiatru po godzinie 19.00 UTC (20.00 czasu polskiego) do 30 węzłów z możliwością wystąpienia szkwałów. Zafalowanie w ciągu dnia o wysokości 1,5 m. obecnie wynosi 2,5 m i więcej. Przy dużych falach istnieje niebezpieczeństwo przelania się wody przez lewy, nisko osadzony pływak, co może być niebezpieczne dla całego jachtu. Nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, ale kapitan i Zespół Brzegowy Rejsu są w stałym kontakcie z Ratowniczymi Służbami Morskim Argentyny – Agencją SAR, którą poinformowano o ewentualności ogłoszenia wezwania „Mayday”, jeśli warunki się pogorszą. Ratunkowy helikopter ratunkowy jest w gotowości.
Obecnie działania kapitana Paszke związane są ze wszelkimi sposobami ratowania jachtu. GEMINI 3 przyśpieszył do ponad 13 węzłów i jest w tej chwili 95 mil morskich od portu schronienia. Jeśli warunki się utrzymają możliwe jest dotarcie do portu Rio Gallegos w ciągu 8 godzin.
Jakiekolwiek decyzje dotyczące dalszych planów rejsu zostaną podjęte po dotarciu do portu.
2012-01-06
Pozycja: 50º72.40 S, 65º06.47 W, Kurs: 276º. Prędkość jachtu: 4 do 6 węzłów.
Po nocnej awarii jacht GEMINI 3 płynie o własnych siłach do najbliższego portu schronienia – Rio Gallegos w Argentynie.
Lewy pływak katamaranu jest zalany wodą w dwu najważniejszych przedziałach: nawigacyjnym i maszynowym. Możliwe jest uszkodzenie poszycia burty poniżej linii wodnej. Nie ma zagrożenia życia, wszelkie działania podejmowane przez kapitana związane są z koniecznością ratowania jachtu.
Od momentu awarii Roman Paszke kieruje jachtem korzystając z prawego pływaka jachtu. Obecnie GEMINI 3 płynie na zredukowanym ożaglowaniu – lewym baksztagiem, wiatr z kierunku południowo-zachodniego (w stosunku do jachtu – wiatr wieje od tyłu na lewą burtę) z siłą 19.5 węzła (36 km./h.). Ok. 09.00 UTC (10.00 czasu polskiego) spodziewana jest zmiana kierunku wiatru ma północno - zachodni (NW).
Kapitan Paszke jest w stałym kontakcie z zespołem brzegowym oraz z ratowniczymi służbami morskim Argentyny – SAR, które na bieżąco monitorują sytuację i zaofiarowały pomoc – jeśli będzie niezbędna. Na jacht dzięki współpracy z NavSim dostarczono drogą satelitarną i zainstalowano szczegółowe, elektroniczne mapy podejściowe i plan portu Rio Gallegos. Odległość do portu ok. 160 mil morskich (295 km.)
Jakiekolwiek decyzje dotyczące dalszych planów rejsu zostaną podjęte po dotarciu do portu.
2012-01-06
W dniu dzisiejszym 06-01-2012 o godzinie 00:30 UTC na pozycji 50º99.44 S, 64º35.85 W i kursie 139º jacht GEMINI 3 uległ awarii.
Przy sile wiatru ok. 57 węzłów (105 km./h) zauważono duży przeciek w przedziale nawigacyjnym i silnikowym lewego pływaka katamaranu. Obydwa przedziały zalane wodą. Możliwe uszkodzenie dna.
Kapitan Roman Paszke podjął decyzję o konieczności ratowania jachtu i przerwania rejsu. O godzinie 01.00 UTC jacht zmienił kurs i obecnie zmierza do najbliższego portu w Argentynie oddalonego o około 170 mil morskich (ok. 315 km.), na razie o własnych siłach. Argentyńskie morskie służby ratunkowe zostały zawiadomione. Planowany czas dotarcia do Rio Gallegos to ok. 30 godzin.
2012-01-05
Wszystkich Fanów rejsu Romana Paszke, zapraszamy do wzięcia udziału w licytacji unikatowej torby żeglarskiej wykonanej z żagla „Code Zero”, który był przerabiany w żaglowni Sail Service przed wypłynięciem kapitana Romana Paszke w samotny rejs Dookoła Świata.
Torbę można licytować na aukcjach WOŚP w serwisie Allegro:
http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=575693h
t tp
2012-01-05
Pozycja: 50° 12.40 S, 064° 65.10 W, Kurs: 250°, Prędkość aktualna: 9 węzłów,
Dystans w ciągu ostatnich 24 godzin: 200 Mm
Odległość do wybrzeży Argentyny: 115 Mm
Odległość do Falklandów: 160 Mm
Odległość do przylądka Horn: 350 Mm
Zgodnie z wymaganą procedurą zgłosiliśmy do Służb Ratownictwa Morskiego Argentyny i Chile o planach GEMINI 3 dot. opłynięcia w najbliższych dniach przylądka Horn, pozostajemy z nimi w stałym kontakcie – poinformował Robert Janecki – Zespół Brzegowy Rejsu.
Gemini 3 pracowicie posuwa się na południe , coraz bliżej Przylądka Horn. Obecnie halsuje pomiędzy Falklandami i południową Argentyną. Jest ciężko.
2012-01-04
KOMUNIKAT ROUTIERA 04.01.2012, 12.01 UTC
Wchodzimy w decydujący moment naszej rozgrywki z przylądkiem Horn. Dynamika układów pogodowych w tym rejonie jest bardzo duża i każda nowa prognoza zmusza nas do modyfikowania i aktualizowania planu przejścia Hornu.
Strategia na najbliższe 48-60 godzin to dopłynąć do Cabo San Diego, które jest w odległości 115 mil od Przylądka Horn. Aby uniknąć halsówki na największej fali, chcemy jak najgłębiej wpłynąć w zatokę która jest przed nami, na wysokości Rio Gallegos. Następnie wzdłuż brzegu, mijając wejście do cieśniny Magellana, popłynąć w dół do Cabo San Diego.
Już na 36 godzin wcześniej będziemy się starać dostosować prędkość jachtu, tak aby osiągnąć Cabo San Diego w najkorzystniejszych warunkach czyli osiągnąć wiatr ze składową północną.. od 290 TWD w górę.
Kolejny etap to minięcie przylądka Horn i żegluga jak “najgłębiej” na zachód unikając sztormowych warunków (czyli wiatru powyżej 35 w.). Zakładamy, jeżeli będzie taka możliwość, dopłynięcie do 80° W. Dopiero wtedy z wiatrami z kierunków SW chcemy skierować się na północny zachód..
Różne modele pogodowe (ECMWF, CMC, GFS) nie są jeszcze zgodne, co do właściwego momentu rozpoczęcia akcji okrążania przylądka Horn. Jednak wstępnie można powiedzieć że mamy szansę ruszyć spod Cabo San Diego w ciągu 24 – 36 godzin od 18.00 UTC 06 stycznia.
Robert Janecki, routier
2012-01-04
Godzina 17:00 UTC
Pozycja: 48° 42.20 S; 062° 37.20 W; Kurs: 215°
Prędkość aktualna: 11 węzłów
Dystans w ciągu ostatnich 24 godzin: 232 mile morskie
Odległość do wybrzeży Argentyny: 140 mil morskich
Odległość do Falklandów: 170 mil morskich
Odległość do przylądka Horn: 460 mil morskich
GEMINI 3 zbliża się coraz bardziej do Przylądka Horn. Wylęgarnia niżów daje o sobie znać cały czas.
Czuje się niepewność pogody. Wieczorem z prędkością 14 węzłów wpłynąłem w mgłę.. najpierw widzialność ok. 200 m, a za chwilę zniknęły dzioby katamaranu.
Żegluga w mleku potrwała 3-4 godziny. Zawsze jak jest mgła to pomimo systemu AIS, i radaru czuję się niepewnie- poinformowała Roman. O 3 rano UTC wiatr ucichł zupełnie.
Okazja, która może się nie powtórzyć. Opuściłem grota do 4–go refu i przełożyłem ten z 1–go. Inaczej mówiąc przygotowałem żagiel na bardzo silne wiatry, wykluczając słabsze..
To taki „regionalny optymizm” przed Hornem do którego trochę powyżej 400 mil. Czyli jak zwykle nie pospałem ..-relacjonuje kapitan Paszke.
2012-01-03
Godzina 15:15 UTC
Jacht zbliża się do Patagonii. Pozycja:45°43.40 S; 058°40.00 W.
Kurs: 230°. Prędkość aktualna:12 węzłów.
Dystans w ciągu ostatnich24 h: 210 mil morskich
Odległość do wybrzeży Argentyny:300 mil morskich
Odległość do Falklandów:330 mil morskich
Odległość do Przylądka Horn: 695 mil morskich.
Dzisiejszy dzień spokojny, dawno takiego nie było..Poprzedni wieczór to rozkołys.
Fale krzyżowały się naraz z kilku kierunków. W nocy niewielki kłopot. Musiałem naprawić zerwany „Lazy Jack” czyli linki podtrzymujące bom grota.
Udało się to dopiero nad ranem. Na jachcie wszystko działa. Noce już bardzo chłodne..
Niedługo Falklandy.. Potem Przylądek..- poinformował Roman Paszke.
2012-01-02
Rozpoczęła się 19ta doba rejsu. Obecna pozycja: 43°74.59 S, 54°96.39 W. Kurs: 233°, Prędkość 10-11 w. Ostatnie 24 h: 270 Mm. Dystans od startu ok. 5,100 Mm, Do Przylądka Horn 870 Mm. Do Falklandów 470 Mm.
Roman Paszke płynie w 40tkach, zmiany kierunków wiatru zmuszają go do halsowania.
Obecnie bejdewind lewego halsu, grot na trzecim refie. Wyjątkowo nieregularna, skotłowana fala.
Jest szansa, że komunikat jutrzejszy będzie dłuższy – informuje kapitan.

2012-01-01
01.01.2012 - 12.40 UTC
Mija 17ta doba rejsu. Pozycja: 40°09.40 S; 051°18.76 W. Kurs: 240°, Prędkość 13 w. Ostatnie 24 h.: 210 Mm. Dystans od startu ok. 4,800 Mm; Do Przylądka Horn ok.1,150 Mm Prawy trawers - Argentyna, dystans ok. 300 Mm.
Pierwszy dzień 2012 Roku.
Dzisiaj rano pojawił się nowy zapis w dzienniku pokładowym:
01.01.2012, godz. 10.35 UTC >przekroczyłem równoleżnik 40st. S na południku 50 st.52’ 10… Jesteśmy w “czterdziestkach”<-relacjonuje Roman Paszke. To rejon dynamicznych zmian pogody, bardzo często sztormowych warunków. 40-tki i 50-tki to rejon szerokości geograficznych, który w programie Discovery opisano jako miejsce „… o którym zapomniał nie tylko człowiek, ale i Pan Bóg...”
Nadzieja, że Opatrzność czuwa....i z tym optymistycznym akcentem pozdrawiam Wszystkich z pokładu Gemini 3, po raz pierwszy w 2012 Roku.
Dziękuję raz jeszcze za przesyłane życzenia noworoczne – informacje przekazuje sam kapitan.
2011-12-31

2011-12-31
Godzina 13 UTC
Pozycja: 37º62.35 S, 49º30.60 W, kurs 192, Prędkość 12 – 14 w. Dystans od startu ok. 4,600 Mm, Do Przylądka Horn:1,330 Mm, Prawy trawers – Argentyna, dystans ok. 350 Mm. Ostatnie 24 h.: 200 Mm. Zachmurzenie małe.
To już koniec Roku i można by wiele opowiadać…
O marzeniach, o przygotowaniach, o meandrach życia…
Jednak prawda jest taka, że tutaj to normalna kolejna doba żeglugi… baksztagiem -informuje Roman. Po wczorajszym dniu bardzo słabych wiatrów, wieczorem wiatr się odnalazł i Gemini 3 znowu żeglował szybciej. Przed nami jeszcze kilka dni kursów południowych. Potem Przylądek.. , kursy zachodnie… przez dwa Oceany.
A później na kursie – znowu Gwiazda Północna .., a tam jesteście już WY…
Tego sobie życzę ..,a wszystkim Spokojnego Nowego 2012 Roku !!!-relacjonuje kapitan.
2011-12-29
29 grudnia 2011, godz. 16.00 UTC(*)
Pozycja jachtu: 34º01.50 S: 46º51.74 W; Kurs 265; Prędkość: 7 do 10 w. Dystans: ostatnie 24 h: 248 Mm; od startu: ok. 4,300 Mm; do Przylądka Horn ok. 1,500 Mm. Ostatnia doba: wiatr dochodzący do 35 w. (65 km/h). Od rana znacznie osłabł. Dzisiaj po wczorajszych sztormach - żegluga spokojna, dużo słońca i jest okazja by zrobić kolejny przegląd jachtu. Postanowiłem ustanawiać (większością głosów załogi – czyli jednoosobowo) DNI SPECJALNE REJSU. Najbliższy taki dzień chciałbym zadedykować,tym dzięki którym mogę wysyłać takie komunikaty jak ten... Wszystkie prognozy meteorologiczne, łączność z mediami, możliwość sprawdzania ostrzeżeń nawigacyjnych, łączność z bliskimi.. również wszystko to - co dzieje się na stronach internetowych dotyczących rejsu -informuje Roman.
Wszystko to jest możliwe dzięki ORANGE, który jest Partnerem Technologicznym. Postanowiłem dzień, w którym GEMINI 3 znajdzie się przy Hornie, nazwać Dniem ORANGE. Miejsce i data są o tyle ważne, że właśnie wtedy pełna łączność będzie niezbędna. Wszystko na pełnych obrotach. Od sprawnej komunikacji zależeć będzie przejście pierwszego prawdziwie krytycznego punktu rejsu. Mam nadzieję, że nastąpi to w dniu ORANGE – relacjonuje nam kapitan.
2011-12-29
Kapitan Roman Paszke przez 24 godziny zmagał się z bardzo silnym wiatrem sięgającym 35węzłow. Obecnie czekają go kolejne ciężkie 24 godziny z bardzo słabym wiatrem z centrum wyżu, który rozbudowuje się niedaleko aktualnej pozycji Gemini 3. Robert Janecki (routier) donosi - zadaniem moim i Romana jest utrzymać możliwie wysoką prędkość jachtu w słabym i zmiennym wietrze i dopłynąć jak najszybciej do silniejszego wiatru. Bardzo ostrożne prognozy pokazują, że przylądek Horn Gemini 3 może okrążyć pomiędzy 4 a 6 stycznia 2012 roku. Jeszcze ponad 1500 mil morskich i w obecnej chwili Robert i Roman koncentrują się nad problemem, którym jest rozbudowujący się nad jachtem wyż.
2011-12-28
Godzina 11.00 UTC Pozycja: 30°59.33 S; 42° 74.14. Do Przylądka Horn 2,000. Mm.
Kierunek - południe. Kurs kompasowy 193.1 Ostatnie 24 h.: 273 Mm. Wiatr 25 węzłów,
często przekracza 35 w. Częste szkwały.
Jacht przygotowany do kursu ostro na wiatr, na grocie 3 ref .
Tutaj sztorm.. Co najmniej do godziny 16 UTC mam ciężkie warunki.. Może dłużej .. Dużo pracy..
Skontaktuję się później..- informuje Roman Paszke.
2011-12-27
Godzina 14 UTC
Pozycja: 28° 20.39 S: 39° 48.W; Kurs: 190°; Prędkość aktualna: 11 w. Dystans w ciągu ostatnich 24 h: 254 Mm. Rozpoczyna się 14-ta doba rejsu.
Katamaran Gemini 3 kontynuuje żeglugę na południe, równolegle, w odległości ok. 350 Mm, do kontynentu Ameryki Południowej.
Cały dzień ciemne deszczowe chmury połączone ze szkwałami do 7 st. B (wiatr stały 4 st. B). Widzialność podczas deszczu spada do 500 m, ciągle pada. Tak będzie do wczesnych godzin nocnych. Widać, że Święta się skończyły..
Początek normalnej pracy – relacjonuje Roman Paszke.
2011-12-26
Pozycja: 25° 01.64 S; 036° 36.76 W; Kurs: 180°; Prędkość aktualna: 6 w. Dystans w ciągu ostatnich 24 h: 230 Mm. K
atamaran Gemini 3 płynie na południe, prawie równolegle do Brazylii. Obecnie na trawersie prawej burty – w odległości ok. 350 mil - Rio de Janeiro. Nad ranem minął już zwrotnik Koziorożca i opuścił strefę tropików. Obecnie wpłynął w strefę intensywnych opadów deszczu. Możliwe krótkotrwałe silne porywy wiatru.
Dzisiaj jeden z piękniejszych wschodów słońca jakie oglądałem. Jakże prawdziwe wydają się obserwacje z poprzednich rejsów – pusty horyzont i tylko woda dookoła. Ziemia nie powinna nazywać się Ziemia tylko Woda…informuje Roman.Że
gluga w słabych warunkach wiatrowych i oczekiwanie na przejście frontu… dosłownie za chwilę powinien przyjść deszcz z wiatrem.
Potrawy nadal mało świąteczne. Królują liofilizowane owoce i ananasy z puszki.
2011-12-26
Dystans przebyty od startu w Las Palmas ok. 3,326 Mm. Średnia dobowa: 264 Mm, prędkość: 10 w.
Katamaran Gemini 3 zbliża się do zimnego frontu, który przyniesie sporo opadów i zdecydowaną zmianę kierunku wiatru.
Otwiera się droga do żeglugi z wiatrem, na południe wzdłuż Ameryki Południowej, w stronę przylądka Horn. Gemini 3 wkracza w strefę zdecydowanie bardziej dynamicznych zmian pogody. Ta sytuacja zmusi skippera do częstszych zmian zarówno kursu jak i trymu żagli. Dodatkowo, ze względu na bliskość lądu konieczna jest zwiększona koncentracja podczas żeglugi w nocy.
Noc wigilijna i dzień – minęły spokojnie.
Miałem w nocy nalot na pokład bliżej nieokreślonych ptaków. Przykucnęło ich kilkanaście, to bliskość lądu. Niestety nie jestem ornitologiem i nie wiem jakie to ptaszki, pomimo, że mam pewne doświadczenia z literaturą, jaką kiedyś popełniłem. Ptaszki o świcie zniknęły, a my – czyli jacht i ja – dokonujemy przeglądu technicznego całości -relacjonuje Roman Paszke .
Gemini 3 i Roman żeglują świątecznie. Kontaktów i rozmów z lądem jest sporo. Z dyżurnymi lekarzami EMC Instytutu Medycznego, którzy opiekują się kapitanem , kontakt jest na bieżąco, zdrowiu na razie nic nie dolega. Z okazji Świąt moje serdeczne życzenia także dla wszystkich „Bazowiczów” z Mrągowa. W szczególności Wojtka Nowickiego i Bernadetty. Wojtek budował z nami Gemini 3. Pozdrowienia dla Karola Jabłońskiego i Izy, od których otrzymałem serdeczne życzenia za pośrednictwem Jabesa.
Dziękuję wszystkim za ciągle otrzymywane ciepłe życzenia i myśli – informuje Roman Paszke.
2011-12-25
GEMINI 3 22.00 UTC 24.12.2011, ponad 3,100 Mm od Las Palmas, prędkość ok. 12 w. KK 184.
Wigilia na GEMINI 3.
Pierwsza gwiazdka. Krzyż Południa, w Polsce zaczyna świecić „pierwsza gwiazdka” a tam jeszcze słońce.
Odebrałem dzisiaj mailem dużo życzeń. Nie wszystkim zdołam odpowiedzieć, ale za wszystkie szczerze dziękuję. Najbardziej wzruszający byli Kuba Strzyczkowski z Krzysiem Wakulińskim. Razem ze swymi rodzinami odśpiewali przez telefon satelitarny kolędę... - dzieli się z nami kapitan Roman Paszke. Żegluga spokojna. Ocean jak Mazury, delikatny swell i wiatru nie za dużo. W rodzinnym Gdańsku łamali się opłatkiem, tutaj musiałem „odpalić” yankee i zrefować grota.
Choinka od Magdy postoi na pulpicie pewnie do rana.. warunki się nie zmienią. 3Stopnie, momentami 4 stopnie Beauforta to zapowiedź na tę noc.
Gwiazda Polarna coraz niżej.. teraz większą część trasy będzie mi towarzyszyć Krzyż Południa –informuje Roman.
Jabes ( Robert Janeckii) wysłał maila do Laicka i załogi Bank Populaire, największego wielokadłubowca na świecie. Znają się od dawna, Lock Peron - gwiazda żeglarstwa światowego teraz jest skipperem Bank Populaire. Mają obecnie ok. 800 mil przewagi nad Groupamą i żeglują już na północ. Zbliżamy się do siebie przeciwnymi kursami. Mamy niewielkie szanse na spotkanie, ale to miło - gdzieś tam za dwie, trzy doby - minąć się w pokonywaniu rekordowej trasy - mówi Paszke.
Roman Paszke otrzymał także sporo życzeń z Lorient. To francuska baza wielokadłubowców, gdzie prowadzili ostatnie przygotowania do tego rejsu. Olga, która pracuje w marinie ,przesłała pozdrowienia od chłopaków z Groupamy, Prince de Bretagne i innych łódek. Pisze, że w marinie wisi trasa kapitana Paszke i podobno codziennie odbywają się „kluby dyskusyjne”.Wszyscy trzymają kciuki. Miło, bo Francuzi to liderzy w wielokadłubowcach.
Wigilia się kończy, jutro pierwszy dzień Świąt. Dla Romana Paszke i Gemini zapowiada się po południu zmiana warunków pogodowych, będzie dużo więcej pracy.
2011-12-25
„…Prawdziwe emocje podczas samotnego rejsu dookoła świata zaczynają się dopiero teraz. Przed Romanem Paszke owiany złą sławą Przylądek Horn - najdalej wysunięty na południe punkt Ameryki Południowej…” – Tak zaczyna się reportaż red. Katarzyny Kowalskiej – który zostanie nadany w II dzień Świąt w ramach PANORAMY TVP 2 – 26.12.2011, godzina 18.00.
2011-12-25
Wiadomości z pokładu GEMINI 3 - 24 grudnia 2011, 13.00 UTC.
Ponad 3,000 Mm od Las Palmas. Kolejna doba i kolejny rekord prędkości. 15 minut po północy Gemini 3 żeglował 25,4 w. (ponad 47 km/h). Statystyka dobowa: ponad 400 Mm, przeciętna prędkość: 16 – 18 w. temperatura: 27ºC. Pierwsze wigilijne gwiazdy pokażą się nad jachtem ok. 20.20 UTC (21.20 czasu polskiego).
Wiatr utrzymuje się z dobrego kierunku. Robert pracuje nad tym, by nie zgubić dobrych warunków. Noc jak zwykle w tropikach, czarna i z lekkimi chmurami deszczowymi. Ruch statków na razie minimalny. Wigilijne menu - liofilizowana ryba – informuje Roman Paszke.
Ale najpierw pierwsza gwiazda, a właściwie to dobrze widoczny już Krzyż Południa..
2011-12-23
2,600 Mm od Las Palmas. Ostatnie 24 h.: ok. 440 Mm, średnia prędkość dobowa 17-18 w., ale miejscami jacht żegluje ponad 23 w. O godzinie 09.45 UTC padł rekord w dotychczasowej żegludze od startu 23,4 w. (ponad 43 km/h).
Miniona doba to kolejna - szybka żegluga. Teraz gonimy na południe wzdłuż wybrzeży Brazylii. Wiatr ok. 5 st. B. z korzystnego kierunku -informuje kapitan Paszke.
Przygotowanie do Świąt dokonuje się samo. Pokład jest umyty przez deszcze, a teraz bryzgami fal. Nie ma już śladu po piaskach Sahary sprzed kilku dni.. Jutro cukierkowa choinka od Magdy. Na jachcie wszystko wiesi pod sufitem. Przy prędkości 20 węzłów i 2 metrowej fali nic nie jest stabilne.

2011-12-23
22.12.2011 godz 13.00 UTC.
2160Mm od Las Palmas, ostatnie 24h ponad 350Mm, średnia prędkość 15-18węzłów.
Minionej nocy stabilne warunki wiatrowe i niewielka ilość szkwałów. Osiągalne prędkości na poziomie 18-20 węzłow gwarantują dobry przebieg dobowy. Meteorologicznie powinno tak być przez conajmniej przez dwie doby.
Na jachcie panują warunki jak na karuzeli. Przy tych prędkościach nawietrzny pływak katamaranu wychodzi z wody po czym wbija się w kolejną falę wzbijając pióropusze wody. Bardzo to efektowne, ale najważniejsze, że też – efektywne – poinformował nas sam kapitan. Zamontowane na pokładzie dwa generatory wiatrowe nareszcie są w swoim żywiole. Praktycznie zaspokajają 100% zapotrzebowania na energię. Pomyślnych wiatrów.
2011-12-22
Ok 1900 Mm od Las Palmas, średnia dobowa około 260 Mm, średnia prędkość około 11 w.
O godzinie 19:48 Roman Paszke i Gemini 3 przekroczyli równik płynąc z prędkością 12,1 węzła. Kursem 185 stopni katamaran opuścił półkulę północną na pozycji 00-00'00”N (S) 026-59'29”.
Zapewniam wszystkich zainteresowanych, że kolor wody na półkuli południowej niczym nie różni się od koloru na półkuli północnej. Wczorajsze chmury deszczowo -burzowe próbowały dogonić jacht , ale nie dały rady -informuje nas kapitan Paszke.
Aktualizacja wiadomości z godziny 23:52 UTC.
Teraz jadę 18 w. trzęsie, rzuca, ale GEMINI 3 pokazuje , że lubi szybką jazdę -śmieje się Roman.
Strefę ITCZ udało się pokonać szybko ,omijając niebezpieczne komórki burzowe. Wymagało to pełnej koncentracji sternika i w większości nieprzespanych ostatnich dwu nocy.
Przed nami 3-4 dni względnego spokoju i przewidywalnego wiatru – informuje Jabes (Robert Janecki). W ciągu 12 godzin Roman Paszke żegluje po wodach karaibskich.chce utrzymać prędkość powyżej 16 węzłów , zakłada pokonanie około 300 mil morskich w ciągu najbliższej doby.
2011-12-20
Wiadomości z pokładu GEMINI 3 – 20 grudnia 2011, 09.00 UTC.
Ok. 1540 Mm od Las Palmas, średnia dobowa za ostatnie 24h ok. 160 Mm, średnia prędkość: ok. 7 w.
Obecne przechodzenie przez strefę konwergencji tropikalnej wokoło równika (ITCZ) to pierwsze poważne zadanie, które stanęło na drodze Gemini 3 od momentu startu . Do tej pory pogoda była korzystna. Dobry silny pasat z dość mocną składową wschodnią pozwalał na szybkie i bezpieczne żeglowanie wzdłuż brzegów Afryki.
Cały czas jesteśmy w kontakcie z Romanem na pokładzie GEMINI 3 , staramy się doradzać na odległość, razem Dr Piotrem J. Flatau, meteorologiem z Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Kalifornijskiego- informuje Robert Janecki. Ja z centrum w Mrągowie, Piotr w San Diego po drugiej stronie oceanu i Roman jeszcze w okolicach Afryki. Wspólnie pracujemy nad prognozami pogody i staramy się uchronić GEMINI 3 przed zagrożeniami, które można napotkać w strefie wokoło równika.
Bardzo pomocne są programy dostarczone przez nawigację morska -NavSim. Obecne, podstawowe cele to:
utrzymanie prędkości powyżej 6 w.
unikanie lokalnych komórek burzowych oraz
omijanie rozbudowanych cumulonimbusów, którą mogą nieść ze sobą sporo gwałtownego wiatru…
Mniejszym problemem jest deszcz, pozwoli opłukać słodką wodą bloki, kabestany, wózki i liny z piasku, który został naniesiony na jacht znad Afryki.
Najbliższe godziny rejsu, to wzmożona koncentracja na pokładzie i obserwacja nieba przez sternika... Roman Paszke musi żeglować jak najszybciej w przedziale COG 180-210. W tym rejonie, kąt do wiatru, który na ogół jest kluczowym parametrem, tym razem nie jest aż tak ważny. Od 03 stopnia szerokości geograficznej północnej, GEMINI 3 zacznie wchodzić w strefę pasatów półkuli południowej. Strefa konwergencji tropikalnej, przez żeglarzy zwana często “doldrums” - ciszami równikowymi - jest w rzeczywistości przesunięta lekko na północ od równika geograficznego. Po przekroczeniu tej strefy powinno być już znacznie stabilniej i jest nadzieja znowu żeglować powyżej 300 mil morskich na dobę...
.jpg)
2011-12-19
Wiadomość z pokładu GEMINI 3, 18.12.2011, 21.00 UTC.
Roman Paszke:

…Kolejny dzień, średnia dobowa ok. 300 mil. 1300 mil od startu w Las Palmas. Mimo słabnącego wiatru udaje się utrzymać przeciętną prędkość ok. 11 w.
Pozostało 500 mil morskich do równika. Katamaran Gemini 3 wpływa w strefę konwergencji równikowej, czyli bardzo słabych wiatrów w pobliżu równika.
Współpracujący ze mną na lądzie Jabes (Robert Janecki),odpowiedzialny za routing i meteo – na bieżąco sprawdza i proponuje optymalną drogę przejścia -mówi Roman Paszke.
Z warunkami słabego wiatru w tym rejonie muszą sobie radzić praktycznie wszyscy, którzy płyną dookoła świata (ostatnio jachty z Volvo Ocean Race oraz francuski trimaran Bank Populaire). Jabes cały czas informuje Romana o pozycjach chmur burzowych. To bardzo ważne ,bo z wyprzedzeniem trzeba przygotować odpowiednią konfigurację żagli.
Jestem jeszcze „jedną nogą” w porcie startu – bo ciągle mam resztki świeżego prowiantu. Owoce, wędliny, sery… jednak szybko znikają z kambuza. Liofilizaty , czyli pożywienie standardowe w takim rejsie rozpocznę za równikiem. A wtedy – „Addio pomidory” jak śpiewał Wiesław Michnikowski… addio - relacjonuje sam żeglarz.
2011-12-17
Roman Paszke:
W nocy był pewien kłopot co zrobić z piaskiem pustynnym z Zachodniej Sahary.
Mimo, że do brzegu było ponad 100 mil nawiało sporo piaskowego pyłu i jest wszędzie na pokładzie.
Zmywam najpierw słoną, potem słodką wodą. Nie mam niestety odkurzacza i muszę poczekać, aż pierwszy
tropikalny deszcz zmyje wszystko do czysta. Póki co mam namiastkę brązowej plaży w każdym miejscu na pokładach..
W dalszym ciągu duży ruch statków, sądzę – jeszcze do jutra. Muszę oszczędnie gospodarować snem.
Statki, które mijam płyną głównie do Nigerii i dalej na południe do Dakaru-relacjonuje nasz żeglarz.
Teraz odchodzi swoim katamaranem powoli od brzegów Afryki, jutro pewnie wyspy Zielonego Przylądka.
Wiatr trochę słabnie, ale z dobrych kierunków. Przeciętna prędkość za ostatnie 24 h: 12-13 w.
2011-12-16
Wiadomość z pokładu GEMINI 3. 15.12.2011, 18.00 GMT
Roman Paszke:
Minęła pierwsza doba rejsu. Wczoraj, przez pierwsze kilka godzin po starcie (ok. 13ej GMT) - jacht był jeszcze w cieniu górzystej Gran Canaria. Potem już na pełnym oceanie. W godzinach wieczornych żagle wypełnił czysty pasat. Kierunek wiatru korzystny – dobra składowa wschodnia - dość silny, w szkwałach do 32 węzłów, czyli silna 6ka Beauforta. To pozwala na żeglugę dalej od brzegów Sahary Zachodniej.
Na jachcie wszystko funkcjonuje normalnie. Jedyną niedogodnością jest duży ruch statków wzdłuż wybrzeży Afryki. To pozwala na jedynie krótkie drzemki nocą....
W ciągu godziny naliczyć moża 28 statków w drodze w pobliżu kursu katamarana…
Trudno, zero spanka dzisiaj…donosi Roman Paszke.
2011-12-15
Już jutro (piątek) o godz. 17.15 gościem radiowej Trójki będzie Robert Janecki (Jabes) – I Oficer i szef routing ’u rejsu Romana Paszke.
Jabes, wracający z miejsca startu przekaże nam aktualności dotyczące przebiegu bicia rekordu “Dookoła Świata, Samotnie i Non Stop – Pod Wiatr”. Zapraszamy!
2011-12-14
Dzisiaj, 14 grudnia 2011 roku o godzinie 13.08. (GMT) Roman Paszke na katamaranie GEMINI 3 – rozpoczął Rejs „Dookoła Świata, Samotnie i Non Stop - Pod Wiatr”.
Zgodnie z ustaleniami WSSRC (World Saling Speed Record Council) start nastąpił po przekroczeniu umownej linii wytyczonej pomiędzy Cenida Monumento, Las Palmas, na wyspie Gran Canaria oraz Punta Pesebre, na wyspie Fuerteventura. Pozycja Cenida Monumento, Las Palmas - Gran Canaria o współrzędnych 28⁰06’37” N; 15⁰24’53” W; Pozycja Punta Pesebre - Fuerteventura o współrzędnych 28⁰06’37” N; 014⁰29’27” W.
Relacje z Rejsu i jego trasa publikowane są na bieżąco na stronie: paszke360.com. Kroniki z Rejsu nadawane są, w piątki o 17.15 PR III (Zapraszamy do Trójki) oraz w środy o 17.25 (TVP 1) i czwartki od 22 grudnia, 2011 ok. 7.30 w programie „Kawa czy Herbata”. Dodatkowo zostanie nadana specjalna audycja – na początek Rejsu – zaplanowana na dzień 18 grudnia ok. 10-ej rano w programie „Moja Niedziela” TVP1.
Relacje prasowe zapewniają: Newsweek, Żagle i Forbes.
Patronat honorowy nad Rejsem sprawują: PREZYDENT RP; Ministerstwo Spraw Zagranicznych; Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Samorząd Województwa Pomorskiego. Głównymi sponsorami są: ENEA SA, Renault Polska i 3Oceans.
Portem macierzystym jachtu jest Sopot.

2011-12-13
TO JUŻ JUTRO - start Rejsu "Dookoła Świata, Samotnie i Non Stop - Pod Wiatr" !!!
Jak poinformował nas dziś Roman Paszke „Okno pogodowe jest dobre. Start planuję na jutro na godzinę 13.00,
powrót możliwie szybko, najpóźniej w kwietniu”. Kapitan obiecuje, że jak zawsze będzie spieszył się do domu i
do macierzystego portu.
Nie pozostaje nam nic innego, jak będąc Sponsorem Głównym tego wyczynu trzymać kciuki i
życzyć pomyślnych wiatrów i wytrwałości w samotnej żegludze.
2011-12-12
Jacht GEMINI 3 z załogą przybył w sobotę 10 grudnia 2011r. do Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich.
Po 8 dniach w rejsie treningowym z Lorient w Bretanii na Wyspach Kanaryjskich jacht GEMINI 3 w zmiennej pogodzie przebył Zatokę Biskajską, minął atlantyckie wybrzeża Hiszpanii i Portugalii oraz Północnej Afryki. Jacht zdał testy oceaniczne bardzo dobrze. Obecnie na jachcie trwają ostatnie prace przed samotną żeglugą we wszystkich strefach klimatycznych. Przygotowywane sa liny bezpieczeństwa ,wymieniane łączniki na linach rolerów żagli przednich oraz wykonywane zapasowe stropy do refowania żagla głównego Montowana jest też specjalna antena WiFi obejmująca zasięgiem cały pokład katamaranu. W poniedziałek 12 grudnia w południe w porcie w Las Palmas nastąpi oficjalne spotkanie z Komisarzem Regatowym WSSRC (World Saling Speed Record Council), gdzie omówione i sprawdzone zostaną ostatnie detale związane ze startem. Od tego momentu Roman Paszke i jacht GEMINI 3 rozpoczynają odliczanie do staru Rejsu i bicia rekordu świata "Dookoła Ziemi, Samotnie i Non Stop-Pod Wiatr" Oczekiwanie na odpowiednie "okno pogodowe" może potrwać nawet kilka dni i zależeć będzie od warunków pogodowych na Atlantyku.
2011-11-25
Kapitan Roman Paszke przeprowadza ostatnie testy sprzętu w okolicach francuskiego Lorient, które potrwają do 26.11.2011 r. Lorient to idealne miejsce dla żeglarzy jest tu wszystko, czego potrzebują prawdziwi śmiałkowie - najszybsze łodzie na świecie i ludzie, którzy potrafią z nich korzystać.
Zapraszamy wszystkich dziś do radia trójki na godz.17:15 na audycję sponsorowaną przez 3oceans „Dziennik z rejsu„, w którym Roman Paszke będzie osobiście opowiadał o wyprawie.
Audycje będą nadawane w radio trójka w każdy piątek po godz 17.
Jacht GEMINI 3 opuścił Bałtyk i po przepłynięciu Kanału Kilońskiego i Morza Północnego znajduje się już w okolicach portu w Lorient, Francja.
Na tym akwenie - do 24 listopada 2011 – Zespół Kpt. Paszke będzie prowadził ostatnie testy sprzętu nawigacyjnego jachtu.
Ok. 26 listopada kpt. Paszke na jachcie GEMINI 3 uda się do Plymouth aby oczekiwać na odpowiednie okno pogodowe do startu.
Oznacza to, że wszystkie przygotowania do wielkiego Rejsu idą zgodnie z planem.
25.10.2011
Mimo późnej jesieni Roman Paszke i jego jacht regularnie pojawia się na wodach Zatoki Gdańskiej. Kapitan i członkowie jego zespołu brzegowego nie boją się zimna i pracowicie przygotowują się do wielkiego rejsu.
W tym tygodniu Roman Paszke opuszcza Polskę i żegluje do francuskiego Lorient. Tam odbędą się ostatnie prace na jachcie, kalibracja urządzeń nawigacyjnych (w tym autopilota) oraz ostateczne próby morskie. Na przełomie listopada i grudnia Roman Paszke zamierza wystartować do swej wokółziemskiej próby.
3Oceans w swoich działaniach w sferze sponsoringu łączy potrzebę budowania i utrwalania wizerunku firmy przyjaznej biznesowi, ale przede wszystkim ludziom. Ratujemy oldtimery, wspieramy ważne wydarzenia kultury, a tym razem sponsorujemy wyprawę i talent kapitana Romana Paszke.
Żeglarz Roman Paszke chce samotnie, bez zawijania do portów, okrążyć katamaranem świat, trasą ze wschodu na zachód w ciągu 122 dni pod wiatr i 57 dni z wiatrem.
Rejs i wyścig z czasem zacznie się w listopadzie. Wtedy to - albo z Francji albo z Wielkiej Brytanii Roman Paszke wyruszy zmierzyć się z rekordem.